przycisk biografiaprzycisk odautoraprzycisk wystawyprzycisk artysciprzycisk linkiprzycisk kontakt

0007180101

Poznałem dziewczynę. Pojawiła się nagle i oświetliła ogród mej duszy. Mimo, ze znałem ją od dawna i często byliśmy blisko siebie, to jednak nigdy nie widziałem ją taka jak ją widzę teraz. Pamiętam jak ujrzałem ją po raz pierwszy, przechadzała się miedzy błękitnymi ogrodami karmiąc złocistym nektarem motyle, lecz ja nie zwracałem na nią uwagi, być może ustawiałem wtedy kolejne okna w moim świecie, albo obserwowałem tańczące w powietrzu bloki skalne. Ja jej szukałem całe życie, a ona stała obok mnie, lecz gdy wzięła mnie za rękę i zaprowadził do swego świata wtedy poznałem jej prawdziwe imię, a brzmiało ono: Ta Która Lata Pod Słońcem I Sypia Na Łożu Z Błękitnych Obłoków.

Opowiedziała mi, że przez wiele lat nie mogła znaleźć swojego świata. Żyła samotnie pośród szarych ulic. Widywała wiele twarzy , ale każda z nich była szara i obca. Szukała blasku, który by nadał jej krainie jakiegoś koloru, lecz była sama w wielkim świecie i była bezradna. Szarym ludziom się to nie podobało, to że była inna . Irytowała ich . Tak wiec pluli jej w twarz i policzkowali ją, ale ona uciekła. Nie miała odwagi by odkręcić gaz, dlatego zaczęła pisać wiersze. Lecz niektóre z nich zaczęły zamieniać się w demony, inne w herosów i znów wokół niej powstał chaos. Demony zaczęły walczyć z herosami, a ona już nie miała nad nimi kontroli. Pisała nadal, lecz nie wiedziała kogo tym razem stworzy. Była sama i zagubiona. Bała się dnia następnego i każdej nocy po nim następującej. Postanowiła znaleźć kogoś, kto by ją pokochał i zrozumiał. Szukała długo i znalazła wielu, którzy ja pokochali, ale każdy bał się ją zrozumieć. Obawiali się tego co mogli znaleźć w jej świecie i wielu od niej odeszło. Tak wiec postanowiła ukryć swój świat przed ludźmi i schowała go do małej skrzyneczki leżącej na dnie jej duszy. Wkrótce po tym znów znalazła takich co ją pokochali, lecz nikt nie mógł pokochać jej do końca, bo schowała głęboko swoje prawdziwe imię.

Siedzę w swojej pracowni i trzymam w dłoniach mały złoty kluczyk, który ukradłem jej gdy na chwilę zasnęła obok mnie.
Czy starczy mi odwagi , by otworzyć ta mała skrzyneczkę?

Agnieszce